Nie ulega wątpliwości, że Meghalaya otrzymuje najwyższe opady deszczu w kraju. Minister wykorzystał tę okoliczność, aby łatwo uzasadnić zniknięcie ponad 4,000 ton węgla w stanie, po tym jak Sąd Najwyższy dał rządowi popalić, donosi PRI.
Po tym, jak Sąd Najwyższy zwrócił się do rządu federalnego z pytaniem o brak węgla, minister udzielił nietypowej odpowiedzi: ulewne deszcze w stanie mogły go całkowicie zmyć.
Mimo to sąd nakazał rządowi podjęcie działań wobec funkcjonariuszy odpowiedzialnych za ochronę zapasów węgla, które zaginęły w wioskach Rajaju i Diengngan.
DZIWACZNY POWÓD MINISTRA PO SĄDZIE
„Meghalaya otrzymuje największe opady deszczu. Nigdy nie wiadomo… z powodu deszczu węgiel może zostać zmieciony. Prawdopodobieństwo jest bardzo wysokie” – poinformował dziennikarzy minister akcyzy Kyrmen Shylla.
Mimo to Shylla podkreśliła, że nie próbował usprawiedliwiać zaginięcia. Zapytany o swoje dziwaczne zeznania, przyznał, że nie ma jednoznacznych dowodów na to, czy węgiel zaginął z przyczyn naturalnych, czy też w wyniku działalności przestępczej.
Krajowy Trybunał ds. Środowiska (NGT) zakazał wydobycia i transportu węgla w Meghalaya w 2014 r., powołując się na problemy ekologiczne oraz powszechne, nieuregulowane i niebezpieczne praktyki.
Zakaz wprowadzono po doniesieniach o zanieczyszczeniu wody i częstych naruszeniach bezpieczeństwa w niebezpiecznych kopalniach. Jednak na początku tego roku pierwsze naukowe wydobycie węgla rozpoczęło się w górach Wschodniej Jaintii.
Minister nie odpowiedział na zarzuty szeregu aktywistów dotyczące nielegalnego wydobycia węgla w Meghalaya. Stwierdził, że nie ma konkretnych dowodów na poparcie tych zarzutów. Dodał również, że szereg departamentów było na miejscu i obserwowało takie działania.
„Wyobrażam sobie jednak, że nasi obywatele, czy to w celu przetrwania, mogą to robić nielegalnie… w każdym innym przypadku nikt nie chce robić czegoś, co mogłoby zaszkodzić państwu” – cytuje ministra agencja PTI.
- Kończy się
Bądź na bieżąco z NextBusiness 24. Odkryj więcej historii, zapisz się na nasz newsletter i dołącz do naszej rozwijającej się grupy na następnybiznes24.com

